Nagłówek strony   Stopka strony
Strona główna

Niezwykły krzyż w Błoniu

Małopolska jest znana ze starych przydrożnych krzyży i kapliczek. Większość z nich zostało skatalogowanych i opisanych oraz znalazło swoje miejsce w opracowaniach naukowych. Przydrożne krzyże i kapliczni są oczywiście bardzo charakterystyczne także dla krajobrazu naszej gminy. Stare i piękne, a z wieloma z nich wiążą się przekazywane z pokolenia na pokolenie ciekawe historie.

Jednym z bardziej niezwykłych przydrożnych krzyży jest drewniany krzyż w Błoniu. Stoi na działce państwa Podstawów, na skraju lasu „Dębrza”, przy drodze, która onegdaj prowadziła do kościoła. Jego historia jest tym ciekawsza, że bezpośrednio związana z wydarzeniami pierwszowojennej zawieruchy, które doprowadziły do odzyskania przez Polskę niepodległości. Wkrótce będziemy obchodzić kolejna rocznicę bitwy pod Łowczówkiem, bohaterskich zmagań polskich legionistów z rosyjskim pułkiem syberyjskich strzelców. Gdy zmagania legionistów z Rosjanami sięgnęły zenitu, na czas Wigilii przerwano walki. I wówczas z polskich i rosyjskich okopów popłynęły kolędy, po obu stronach śpiewane po polsku. W tej największej stoczonej na naszej ziemi legionowej bitwie, po obu stronach frontu walczyli przeciwko sobie Polacy. Z jednej strony legioniści a z drugiej potomkowie polskich zesłańców syberyjskich. Ten tragizm pierwszej wojny, polegający także na tym, że Polacy zostali wcieleni do armii obu walczących stron, doskonale obrazują także dzieje wspomnianego krzyża, opowiedziane przez pana Bogdana Tadla, który tę historię dobrze znaną starszym mieszkańcom Błonia, usłyszał od swojej babci pani Zofii Michałek.

W czasie I wojny światowej, podczas bitwy o Tarnów, pod bardzo silnym rosyjskim ostrzałem artyleryjskim znalazł się stacjonujący w Błoniu austriacki oddział. W rezultacie zabitych i rannych zostało wielu żołnierzy. Jeden z nich, ciężko ranny, leżał pod drzewem w lesie „Dębrza”. Gdy do niego podeszli okoliczni mieszkańcy, okazało się że konający żołnierz jest Polakiem i prosi o modlitwę. Żołnierz został pochowany na cmentarzu wojennym w Błoniu, natomiast mieszkańcy dla upamiętnienia tego wydarzenia, po kilku latach odlali figurkę Jezusa, którą przymocowali do pnia drzewa, pod którym skonał żołnierz.

W latach 60 – tych z inicjatywy ks. dr. Piotra Gajdy, obok drzewa, na betonowym postumencie, został osadzony drewniany krzyż, do którego została przymocowana figurka Jezusa, poprzednio przytwierdzona do pnia drzewa. Krzyż dotknięty zębem czasu został kilkanaście lat temu zastąpiony wykonanym przez pana Lucjana Ciasnochę, natomiast kilka miesięcy temu, z okazji 100-lecia Niepodległej Polski, w tym miejscu stanął zupełnie nowy, wykonany dzięki staraniom pana Bogdana Tadla i sołtysa Antoniego Batki.

Z nowym rocznicowym krzyżem wiąże się pewna ciekawostka. W czasie prac ziemnych pod betonową wylewkę pan Bogdan Tadel trafił na niezwykłe znalezisko. Znalazł częściowo rozerwany rosyjski pocisk artyleryjski z I wojny. Zapewne jeden z tych, za pomocą których ostrzeliwano stanowiska austriackie w Błoniu. Pocisk znajdował się dokładnie pod konstrukcją krzyża, obok miejsca, gdzie zginął żołnierz.

Historia Polaka – austriackiego żołnierza stała się bardzo ważną częścią historii lokalnej miejscowości. A pamięć o poległym żołnierzu kazała miejscowym jeszcze przez przeszło 50 lat po tamtych wydarzeniach zanosić kwiaty na wojenny cmentarz, przede wszystkim na grób z polskim nazwiskiem „Martyniuk”.

Drukuj

Copyright © Demo Anton Free Joomla! 1.5 Template 2012

Template by Templates for Joomla.